Piękna Alfreda

Transpozycja
0
Wielkość tekstu

Piękna Alfreda poszła do lasu na ślubny wianek nazbierać róż
Z gęstej leszczyny wyjechał strzelec zeskoczył z konia uścisnął dłoń

Jestem ja strzelcem tutejszym Boże piękna Alfredo czy kochasz mnie
Co upoluje to oddam tobie ona mu na to nie kocham Cię

Jestem ja królem tutejszych Boże piękna dziewczyno czy kochasz mnie
Ja swą koronę tobie założę ona mu na to nie kocham Cię

Zlękła się bardzo i biec zaczęła serce jej z bólu przestało bić
Strzelec się pyta czy ma zaczekać lecz już mu na to nie rzekła nic

Ostatnia aktualizacja: 24 maja 2023

Dodaj komentarz